Miał być pamiętnik a będzie…

…księga skarg i zażaleń.

Czyli o tym jak zaplanować długi weekend i go nie zrealizować.

Teoretycznie nie było żadnych planów na czerwcówkę, jednak wybrzeże kusiło od samego początku. Pewnie od zakupu fury przez Prezesa.

Także szybka decyzja, kilka telefonów, ucieszonych znajomych i nie pozostało nam nic innego jak spakować sakwy – taaa opery mydlanej ciąg dalszy.

Nie no z tymi sakwami to taki mały żarcik, jednak prawda jest taka, że

czy jedziesz na 4 dni czy na 2 tygodnie to zabierzesz tyle samo rzeczy.

Jak to możliwe? Ano tak. Że na 4 dni nie weźmiesz 2 par skarpetek i gaci, bo przecież nie będzie Ci się chciało poświęcać czasu na robienie prania 😉

Żeby zaskoczyć innych podjęłyśmy również działania mające na celu uporanie się z transportem. PKP – idealne rozwiązanie, reklama z serii „z nami dojedziesz do celu”, czy jakoś w tym stylu.

I co?

Człowiek zmęczony, jedzie specjalnie do Pęckowa, uradowany, że Szprychy polansują się po Pomorzu, ktoś nowy usłyszy o fundacji Dar Szpiku, Zachodniopomorskim Hospicjum dla Dzieci czy Siatkarzach Dla Hospicjum.
Wstaje o 4:30 (bo myli się z 5:30), ogarnia się, szykuje i pędzi na stację dzierżąc z satysfakcją bilet na pociąg. Mordeczka cieszy się jak szalona bo w końcu Pomorze działa kojąco na nerwy 😉

I…
Pani konduktor wie jak skutecznie uśmiechniętą mordeczkę zamienić w twarz eksplodującą złością, nienawiścią, smutkiem, żalem, rozgoryczeniem itd.

Słowa „nie ma miejsc” niemalże ścinają nas z nóg?

– Jak to &*^&*(^*&#^ nie ma?! Żartuje sobie Pani?

– „No nie ma, proszę jechać następnym pociągiem”

Na nic nerwy, wykrzykiwanie „czy Wy jesteście poważni”, „po co sprzedawać bilety skoro nie ma miejsc w pociągu”, „kto pierwszy ten lepszy?”

Dodatkowo w nerwach przepraszam Panią, bo zdaję sobie sprawę z tego, że jest wyłącznie pionkiem i pewnie milion razy inteligentniejszą osobą od tych które grzeją stołeczki, spijają kawki i cieszą się, że mają takie wzięcie.
Bo kto normalny sprzedaje nielimitowaną ilość biletów na pociąg, który ma raptem 2 (słownie: DWA) wagoniki i jedzie w długi weekend na trasie Poznań – Świnoujście. Tramwaj przy tym wygląda jak tir przy maluchu.
No logiczne, że nikt nie pojedzie nad morze. Poza tym, skoro ktoś zarabia grube tysiące to czymże dla niego są te grosze, które ktoś oszczędzał przez miesiące by wybrać się na wymarzony urlop? Który w ułamku sekundy przepada.
Co z babcią, która dwa lata czekała na wizytę u lekarza i nie dotarła bo „nie ma miejsc”.

ŻENADA

PKP kolejny raz wykazało się inteligencją i wyrozumiałością. Wyszło naprzeciw potrzebom ludzi. Zdecydowało, że urlopu nie będzie.
HA
Szprychy pozdrawiają PREZESIKÓW i zarządzających tym cyrkiem.
Pierwszy dzień jazdy po Polsce jest dowodem na to, że w tym kraju nic nie funkcjonuje tak jak powinno.

Jednak nie poddałyśmy się tak łatwo. Kolejny telefon, zrywamy Agatę z łóżka – ta decyduje się nam pomóc i oferuje nocleg (jesteś mistrzem). No to pakujemy się na rowery i decyzja jest jedna:
dwa dni jedziemy rowerami nad morze i staramy się w jeden dzień powrócić.
Jak to się kończy – zmieniam barwy jak tęcza, by w końcu wyglądać jak świeżo pomalowana ściana w pokoju bez klamek. Prezes sugeruje, że jestem brzydka, używając dyplomatycznych słów „nie wyglądasz najlepiej” dodając „i jeszcze te cienie pod oczami”.

Zmagamy się z wydmami, piaskownicami i leśną Saharą.
Po 20 kilometrach robienia piaskowych tuneli zawracamy do domu.

Zrezygnowane, zdezorientowane wymyślamy co by tu począć.

Jak się kończy przygoda?

Jutro śmigamy spotkać się z uczestnikami projektu „Afryka Nowaka” – trzymajcie kciuki – oby było lepiej.

(pisane na szybko bez weryfikacji, prosimy o wyrozumiałość)

Reklamy

One thought on “Miał być pamiętnik a będzie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s