Pracowity weekend…

Jak ciężko jest się podnieść po dłuższym odpoczynku? Tego jeszcze nie wiemy, bo cały czas próbujemy wrócić na właściwe tory. Ale czy tak naprawdę właściwe? Chyba naszym celem nie jest dążenie do celu po trupach? A już tym bardziej, jeśli tymi trupami mamy być my 😉

(PS „13” raczej nie jest w formie i od tygodnia funkcjonuje w trybie zombie – ale „13” to „13” – rządzi się swoimi prawami).

Raczej robimy to, co w danym momencie zostanie wyprodukowane przez nasze szare komórki. Najpierw jest impuls, a później działanie.

Nie da się ukryć, że ten weekend obfitował w WIELE impulsów, jednak energii do działania wciąż brakuje. Co z tego, że rzucałyśmy się na maskę chcąc Wam wskazać odpowiednie i podstawowe wyposażenie rowerzysty (o tym wkrótce)? Co z tego, że spotkanie ze Świadomym Kierowcą podrzuciło nam milion pomysłów? Co z tego, że w końcu miały miejsce przymiarki w Martombike i nie musimy się martwić o nasze rowery za sprawą Total-sport? Nie wspomnimy o fakcie, że udało nam się ogarnąć większą część niezbędnego sprzętu i ruszyłyśmy w kolejnym biegu (tak, Drużyna Szpiku i jej działania są naszym celem). A jednak. Gdzieś troszeczkę utknęłyśmy. Cały czas zbieramy się do pracy nad trasą. Z dnia na dzień zaczynam wierzyć w to, że po części będzie to spontan, zawracanie i poleganie na nawigacji, która będzie musiała nas wyciągnąć z najdzikszych zakątków tego świata (tak się nam przynajmniej wydaje. W rzeczywistości – nie oszukujmy się, przecież jedziemy w strony, które są bardziej rozwinięte cywilizacyjnie od Polski).

Nadmiar wolnego rozleniwia, niestety, a jeszcze bardziej świadomość, że tego wolnego nie wykorzystałyśmy na obijanie się tylko… jedna biegała po Pęckowie, druga zaś śmigała z górki na górkę w UK, lansując się w szprychowej koszulce wyprodukowanej przez Aniger.

Macie jakieś metody na powrót do kompletnej sprawności intelektualno–motoryczno–psychicznej?

Nie mówimy tutaj, że się nam nie chce. Bo chcemy i to bardzo, jednak siedzimy, siedzimy i jeszcze raz siedzimy, podziwiamy te wszystkie obrazki na mapach googla i nie wiemy, którędy jechać?!

Kto w ogóle wymyślił taką trasę? 😉 Raz naszą uwagę przykuwa ciekawy wiatrak a następnie jakiś cud natury, oba punkty są położone skrajnie od siebie i jak tu wytyczyć przebieg naszej wyprawy?

Gdyby nie ograniczenia czasowe…

Dodatkowo można utworzyć zakładkę z serii „Czy wiesz, że…”. Co by się w niej znalazło? Pewnie wiele rzeczy, ale top of the top to menażka.

Po zakupie karimat przypomniało nam się, że nadal nie mamy w czym gotować owsianki na milion sposobów. Cofnęłam się do wspaniałego, jakże bogato wyposażonego, sklepu sportowo–turystycznego (PS To ironia, którą bardzo często w swoich wypowiedziach stosujemy – o tym doskonale wiedzą osoby, które znają nas trochę bardziej 😉 ). Po czym, aby nie tracić czasu, zwróciłam się do ekspedientki z zapytaniem:

– Czy mają Państwo menażki?

Na co sprzedawczyni, nieco zdezorientowania, stosując powszechnie znaną gestykulację wskazała na swe biodra i odparła:

– Chodzi Pani o te saszetki na biodra?

– …

Być może nie jest to przytoczone słowo w słowo, ale wierzcie mi. Kompletowanie sprzętu na wyprawę wzbogaca wiedzę 😉 Czasami z menażki zrobi się nerka i można będzie usmażyć kotleta na biodrach 😉

Dziś natomiast wzięłyśmy udział w charytatywnym XI Biegu z Maltańskim Światełkiem, w którym wspierałyśmy Natalię. Mimo niesprzyjającej pogody i wielu obaw o zdrowie („13” cały czas walczy z kolanem i przeziębieniem, „Prezes” też nie odstaje, bo ma problem z udem), stawiłyśmy się na starcie i dorzuciłyśmy swoje 3 grosze. 🙂
Natalia! Zdrowiej i nigdy się nie poddawaj! Niech MOC będzie z Tobą! Zawsze.

10922737_10202913659471751_6500982029727296957_n

– Szprychy w trasie –

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s