Wspieramy Patrona Honorowego…

… czyli Szprychy w Czechach.

szprychy

Chyba już zasłynęłyśmy z szalonych pomysłów. Jednym z nich był niewątpliwie wyjazd na mecz Rabita Baku vs Agel Prostějov Wtajemniczeni wiedzą, że jedną z czołowych zawodniczek pierwszego z wymienionych zespołów jest Patron Honorowy naszej wyprawy – Kasia Skowrońska Dolata. Być może, gdyby nie Krystyna, nie przyszłoby nam na myśl by jechać. Kto wie. W każdym bądź razie we środę o 2 w nocy wybiła godzina zero – czas pobudki i wyjazdu do Czech (Zaraz, chwileczkę – o 2 w nocy Prezes już dawno był w drodze po Kierownika i resztę wyjazdowej ekipy… 😛).

Do naszej Szprychowej ekipy dołączył Manager – Paweł oraz członkini OFC Kasi – Karolina. Spakowaliśmy pierniki, szaliki, mapy i mikołajowe czapy i ruszyliśmy przed siebie.

IMG_9619

Droga była momentami zaskakująca. Ślisko, niebezpiecznie. Ale w aucie „Prezes” i „13” także nie było się czego obawiać 😉

Im bliżej granicy tym widoki były ciekawsze

1

aż wkroczyliśmy w nieznaną nam krainę języka, w którym proste polskie słowa bywają zakazane. Mostki niby jak u nas a jednak jakieś takie inne.

2

Podobnie nazwy miejscowości. Zbieg okoliczności (Rabita vs Chemik Police to nasz poprzedni wypad fanclubowy).

3

Architektura i spokój na każdym kroku, a raczej przejechanym kilometrze, robiła na nas ogromne wrażenie. Momentami jakby czas stanął w miejscu.

4 5

Nie inaczej było ze środkami transportu. Chyba nie musimy mówić, że w tym kraju dominują pojazdy marki Skoda? Niektóre nowe i „wypasione” ale były też te, które znają tyle historii, że zwykły śmiertelnik nie byłby w stanie ich zapamiętać.

6

Zwyczaje – takie jak u nas.

7

Zupełnie nieplanowo, nieoczekiwanie i wyjątkowo bez zbędnego błądzenia trafiliśmy na parking pod hotelem. Od tej chwili zaczęły się poszukiwania hali. Wierzcie mi. To nie taka łatwa sprawa. Korty tenisowe – odnalezione. Podobnie jak hala do hokeja, boisko do piłki nożnej, tor dla BMX, miniskatepark. Hali do siaty – ani śladu. Wróciliśmy do hotelu by zasięgnąć informacji. O dziwo pani w recepcji poinformowała mnie, że nie dogadamy się po polsku. Pora odpalić szare komórki i aktywować całe słownictwo z j. angielskiego jakie poznałam podczas studiów serialoznawstwa/serialologi. Po chwili wiedzieliśmy już mniej więcej gdzie jest hala i klapnęliśmy z tyłkami na kanapie. Poziom zmęczenia był wówczas bardzo odczuwalny. Jednak nie można przejechać tyle km i nie zwiedzić miasta.

8 9 10

Sprawy wyprawowe nas nie opuszczały.

11

Aż naszym oczom ukazał się odpowiednik Złotych Tarasów 🙂

12

Dowiedzieliśmy się jak w pracy dawać z siebie wszystko

13

oraz że tamtejsze kury nie zawierają drobiu (jednak podróże kształcą :P)

14

Te zdjęcie – żeńska część potwierdza – nie jesteśmy modelkami, my po prostu tak (dobrze) wyglądamy 😉

15

Przesłanie od Szprych (albo dla Szprych) – „Twój trening jest dla mnie tylko rozgrzewką”

16

A ta Pani z ręką w górze to sprawca całego zamieszania.

17

Kasiu – dziękujemy za miłe spotkanie, jesteśmy zawsze z Tobą!

– Szprychy w trasie –

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s