Pierwszy krok z Drużyną Szpiku

Jedni mówią, że boli.
Inni, że to i tak nie ma większego sensu, bo niewiele osób zostaje dawcą szpiku.

Ból – kwestia indywidualna. Ale zapewne każdy z Was miał okazję oddawać krew
do badania. Przeżyliście? Wydaje mi się, że tak, skoro czytacie ten wpis.

Nie ma sensu? Niewiele osób zostaje dawcą?

Wcześniej wspomniany Paweł dopiero co się zarejestrował, a już miał okazję dostąpić
tego zaszczytu. Na załączonym obrazku wspiera mnie w wypełnianiu ankiety.
Prowadzi to do jednego sensownego wniosku – na to się nie umiera.

10717717_10202300824511260_907398703_n

Rozumiem, że ktoś nie może ze względu na przeciwwskazania lub mdleje na widok krwi,
igły wywołują u niego dreszcze i niekontrolowane napady paniki – ta grupa ma wybaczone.

Jaka jest Wasza wymówka?

Chciałabym podziękować Drużynie Szpiku z Szamotuł.
Paweł i Wasza praca sprawiły, że dzisiaj grono potencjalnych dawców być może się powiększyło.
Teraz czekamy na, miejmy nadzieję, dobre wieści.

10711651_10202300783470234_255737252_n

-13-

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s