Bez ładu i składu, prosto z głowy

Pamiętnik sam się nie napisze…

Powstaje również wersja papierowa – bardziej osobista, zobaczymy co się z nią stanie.

Nie ukrywam. Ostatnio trochę mniej intensywnie myślę o naszej wielkiej wyprawie-zmęczenie materiału.
Nie oznacza to jednak, że już się poddałam.

W ubiegłym tygodniu wyruszyłam w poszukiwaniu patronów. Mój cel to miejsca, które mnie ukształtowały.
Czyli podstawówka i gimnazjum.

Mówi się, że to jakimi będziemy ludźmi zależy od rodziców. Owszem jest w tym trochę prawdy,
ale otoczenie do jakiego trafiamy opuszczając swoje 4 ściany ma ogromny wpływ. Nawet najlepiej
wychowany człowiek może zostać zniszczony przez system, szkołę, kolegów z klasy.

Pamiętam, że Panie, które prowadziły moją klasę wiele mnie nauczyły. Obserwując ich podejście
do innych uczniów uczyłam się szacunku. Wychowawczyni z gimnazjum była taką drugą mamą.
Nawet przy najgorszych i najgłupszych wybrykach starała się nas zrozumieć, np. dziewczyny mogły
wypłakać się ze swoich spraw sercowych.

Tak oto uczyłam się dawać ludziom szanse. Bez względu na to z jakiej rodziny pochodzą, jaki jest ich
status, jakie mają plany na przyszłość.

Teraz wśród młodzieży jest z tym problem, rodzice w ogóle nie mają dla swych pociech czasu przez co
nauczyciele zamiast ewentualnie pielęgnować dobre cechy często muszą mierzyć się z trudnymi dziećmi.

Dlatego ruszamy roznosić cząstkę dobra pośród najmłodszych. Pokażemy im, że maja alternatywę,
że warto wyznaczać sobie cele, marzyć i być dobrym.

Spotkania z dyrektorkami mogę zaliczyć do pozytywnych. Co prawda nie mam jeszcze odpowiedzi,
ale odważyłam się. Dzielę się swoim (naszym) marzeniem. Jest to jedna z trudniejszych rzeczy.
Można trafić na takich,  którzy wyśmieją plan, podetną skrzydła.

A jednak usłyszałam, że jest to świetny pomysł, nie ukrywam- takie słowa motywują.

Dziękuję tym, którzy się z tego nie śmieją. Tak tak. Jest pośród znajomych kilka osób, które wspierają
nasz pomysł i dzięki nim nie zamierzamy się poddawać.

Niestety jest też grupa osób twardo stąpających po ziemi. Mówią, że w naszym wieku trzeba myśleć o
dobrych zarobkach, zakładaniu rodziny, a na wczasy można pojechać do kurortu.

Właśnie.

…Zarobki…

Dlaczego jesteśmy definiowani tylko przez kasę? Ewentualnie przez status społeczny? Czy anonimowość,
skromność, dobroć nie są podstawą naszego współistnienia?

Rozumiem, bez kasy nie ma życia. Ale zatrzymajmy się w tym codziennym biegu. Odłączmy się od grupy,
która bierze udział w wyścigu szczurów i zastanówmy się chwilkę nad tym dokąd zmierzamy.

Stopniowo tracimy pewne elementy naszego prawdziwego “ja”. Zapominamy o tym kim jesteśmy,
jacy jesteśmy. Nagle okazuje się, że dla awansu zrobimy wszystko, nawet “sprzedamy” współpracowników.
Czy tego nas uczono w dzieciństwie? Czy o tym były te wszystkie przeczytane lektury?
(kto czytał ten czytał, ale były też streszczenia 😉 )

Dlaczego porzucamy nutkę naiwności jaką mają w sobie dzieci? Nie mówię byśmy postrzegali świat
jako idyllę, bo wtedy zginiemy z rąk żadnych krwi (a raczej pieniędzy i nieszczęścia innych). Ale pozwólmy
na odcięcie się od szufladkowania. Odejdźmy od “szarej rzeczywistości”. Przecież możemy sami tworzyć
swój świat, nadawać mu barw, przekazywać innym trochę radości, “zmuszać” ich do uśmiechu. Oni zmuszą
kogoś innego i tak sprawimy, że życzliwi ludzie będą pośród nas.

Dlaczego nie pozwalamy sobie na marzenia i ich realizację. Dlaczego mówimy, chciałabym ale…
U mnie, do niedawna, też pojawiało się słowo “ale”. Obecnie odcinam się od tego, co powiedzą i pomyślą inni.
Pragnę spełniać swoje marzenia.

Nie mamy na wszystko wpływu, mimo to…

“bądź zmianą, którą chcesz widzieć w świecie”

Oby ta zmiana była na dobre 😉

-13-

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s